Jak pisać teksty na firmowego bloga? Poradnik dla początkujących. Podcast

0
304

Blog_WeNet_podcast_16Chcesz dzielić się swoją wiedzą i zyskać status eksperta w swojej branży? Rusz z firmowym blogiem! Z tego odcinka dowiesz się m.in.: jakie korzyści daje Content Marketing, jakim stylem pisać o swojej firmie i gdzie szukać ciekawych tematów.

Wciśnij play i poszerzaj swoje e-biznesowe horyzonty!

Czego dowiesz się w tym odcinku?

01:05 Czym jest Content Marketing?

02:45 Jakie korzyści daje Content Marketing?

04:32 Jak pisać do odbiorcy internetowego?

06:37 Jakim stylem pisać na firmowym blogu?

10:57 Skąd brać pomysły na tematy?

13:30 Jak napisać dobry tytuł?

17:47 Jak stworzyć chwytliwy wstęp?

21:28 Jak edytować tekst na blogu?

 

W ostatnim odcinku weszliśmy na tereny Social Mediów. Dzisiaj też wkraczamy w nowe obszary, bo o Content Marketingu jeszcze nie mówiliśmy. Ogólnie chodzi o pisanie, o tworzenie treści do Internetu. Jak to robić? Dzisiaj skupimy się przede wszystkim na firmowym blogu – artykułach publikowanych na stronie internetowej. Jak to robić? Jak być skutecznym? Jak planować sobie takie wpisy i w ogóle skąd brać inspiracje? O tym między innymi dzisiaj. 

[Poniższy tekst jest transkrypcją podcastu]

Czym jest Content Marketing?

Zacznijmy może od Content Marketingu. Co to właściwie takiego jest? Jeśli chcielibyśmy to przetłumaczyć na język polski, to wyszłoby nam, że Content Marketing to marketing treści, czyli strategiczne podejście marketingowe skoncentrowane na tworzeniu i rozpowszechnianiu wartościowych i spójnych treści w celu przyciągnięcia i utrzymania jasno określonej grupy odbiorców i ostatecznie doprowadzenia do dochodowych działań, czyli przyciągania klientów. Po prostu głównie chodzi o to, żeby pisać o tym, czym się zajmujemy.

Jeśli na przykład prowadzimy księgarnię albo antykwariat, moglibyśmy pisać recenzje książek. Ktoś trafia z wyszukiwarki na naszą stronę, bo szukał recenzji danej książki czy jakiejś informacji o tej książce. Zachęcony może chcieć kupić właśnie tę pozycję z naszego sklepu internetowego, powiedzmy, albo przyjść do naszej księgarni stacjonarnej i zakupić właśnie ten tytuł.

Dotyczy to też innych branż, w tym branży usługowej. Jeśli prowadzisz na przykład salon fryzjerski, możesz pisać o modnych fryzurach albo o szkoleniach fryzjerskich. Wtedy ktoś zainteresowany może znaleźć informacje na ten temat właśnie na Twojej stronie internetowej. Przez to trafi do Twojego salonu albo na przykład skorzysta z Twojego szkolenia fryzjerskiego.

Jakie korzyści daje Content Marketing?

Content Marketing polega przede wszystkim na tworzeniu treści. Jest to działanie długofalowe, ale dające naprawdę bardzo ciekawe korzyści.

  • Po pierwsze budujesz wizerunek eksperta w swojej branży. Pokazujesz, że znasz się na tym, co robisz. Wyświetlasz się w Internecie jako ekspert w danej branży.
  • Po drugie tworzysz zaangażowaną społeczność potencjalnych klientów, czyli ludzi, którzy interesują się tym, co robisz i korzystają z Twoich usług lub produktów.
  • Ponadto kształtujesz rozpoznawalność. To się oczywiście wiąże z budowaniem pozytywnego wizerunku. Wiadomo, że firma X to specjalista w dziedzinie Y.
  • Zwiększasz sprzedaż, co jest, nie ukrywajmy, głównym celem Content Marketingu, mimo że to długofalowa działalność, to proces, który może trwać latami, ale jest naprawdę bardzo opłacalny.

Jeśli Twój biznes będzie trwał dziesiątki lat, to Twój content na stronie internetowej czy na blogu przecież zostaje i będzie ciągle nadbudowywany, co pozwala tworzyć pozycję ekspert na rynku w danej branży.

Już wiesz, że Content Marketing jest ciekawą metodą na to, żeby pozyskiwać nowych klientów, interesować ich swoją działalnością, zarażać ich pasją do tego, co jest pasją również dla ciebie.

 

Zbudujemy Ci stronę, która sprzedaje. Sprawdź jak>>

 

Jak pisać teksty w Internecie?

Trzeba wiedzieć, że Internet rządzi się swoimi prawami i czytanie w Internecie jest nieco inne niż czytanie, dajmy na to, książki czy gazety.

Obecnie już wiemy, że internauci przywykli do pewnego przyjmowania treści i możemy powiedzieć, że takich grup jest 4.

  • Są tacy, którzy przyswajają treści w Internecie punktowo, czyli poszukują konkretnych informacji w danym materiale. Dostają obszerny materiał, ale chcą wiedzieć jedną małą rzecz. Nie zamierzają czytać całego artykułu, tylko wyłuskać z niego interesujące ich informacje.
  • Są też tacy, którzy podchodzą do czytania hierarchicznie, czyli zwracają uwagę na tytuł oraz lead, czyli wstęp, i stopniowo zmniejszają zainteresowanie kolejnymi linijkami.
  • Są też tacy, którzy czytają warstwowo, czyli czytają tytuł, później śródtytuły, i omijają treść. Skupiają się na samych tytułach i śródtytułach.
  • Są też tacy, którzy należą – tak myślę – do rzadkości, którzy czytają szczegółowo i zapoznają się dokładnie, uważnie z publikacją, ponieważ są po prostu nią zainteresowani.

Według badań większość ludzi scrolluje około 50-60% serwisu WWW i jeśli nie znajdzie tam odpowiedzi na pytanie, to zaczyna szukać gdzie indziej. Chyba tych punktowych czytaczy, czyli tych, którzy wyławiają interesujące ich informacje, jest najwięcej. Powinniśmy o tym pamiętać, pisząc teksty, i starać się po prostu wczuć w rolę czytelnika.

Jakim stylem pisać na firmowym blogu?

Jakim stylem pisać do odbiorcy internetowego? Mam tutaj kilka zasad. Myślę, że każda z nich jest dość przejrzysta.

  • Po pierwsze, jeśli czytelnicy szukają konkretnych informacji, to trzeba mówić do nich, pisać do nich, konkretnym i prostym językiem. Użytkownik szuka odpowiedzi na pytania, więc stawiaj te pytania i udzielaj na nie odpowiedzi.
  • Po drugie korzystaj z krótkich zdań. Długie zdania może wydają się czasami atrakcyjne, ale to domena literatury. W Internecie sprawdzi się tylko treść, która będzie konkretna i ubrana w krótkie zdania, które odpowiadają na najpopularniejsze pytania internautów. Często zdarza się, że podczas tworzenia treści chcemy zawrzeć w jednym zdaniu jak najwięcej informacji. Lepiej podzielić długie zdanie nawet na 2 albo 3 krótsze. Znacznie lepiej się to czyta. Wówczas tempo czytania jest znacznie szybsze i lepiej przyswajamy wiedzę.
  • Unikaj strony biernej. Strona bierna jest bardzo powszechna, na przykład w dokumentach, różnego rodzaju pismach urzędowych. Na przykład „tekst został napisany”, czy „praca została wykonana”. Lepiej unikać strony biernej, ona zaburza nieco rytm, zwalnia tempo przyswajania treści, a także kojarzy się z urzędowymi, bezosobowymi pismami. Lepiej przedstawić osobę, która wykonała daną czynności. Nie  „Tekst został napisany”,  tylko „Kasia napisała tekst”.
  • Warto też tłumaczyć kontekst. I branżowe terminy, bo wiadomo, że nasi odbiorcy często nie są ekspertami. Zazwyczaj są laikami i chcą dowiedzieć się czegoś konkretnego o tym, co robisz, czym się zajmujesz. Jeśli będziesz używał terminów związanych mocno ze swoją branżą, które nie są powszechnie znane, Twoje artykuły po prostu nie będą zrozumiałe. Dlatego tłumacz kontekst i branżowe terminy.
  • I co za tym idzie – używaj prostych słów, ale nie chodzi tylko o słowa branżowe. Staraj się używać krótszych, prostszych słów. Zamiast napisać „Marcin posiada telefon”, lepiej napisać „Marcin ma telefon” – krócej i prościej.
  • Unikaj oklepanych zwrotów. Na przykład „dostosowany do potrzeb klientów”. To są takie marketingowe formułki, które bardzo często pojawiały się i wciąż pojawiają się w różnego rodzaju tekstach. Lepiej ich unikać, ponieważ jesteśmy już na nie nieczuli, głusi właściwie. Są to kalki, lepiej pójść w nieco bardziej oryginalną stronę. Z oryginalnością oczywiście też nie można przesadzać, ale może o tym nieco dalej.

W przypadku treści na bloga jest podobnie jak z postami w Social Mediach – musisz znać swoich odbiorców. Wiadomo, że te zdania powinny być krótkie. Powinieneś tłumaczyć trudne terminy, ale też powinieneś znać swoich odbiorców i wiedzieć, jakim językiem oni się posługują, bo wtedy trafisz do nich najlepiej.

Dlatego, żeby poznać swojego klienta, musisz znać jego: płeć, wiek, miejsce zamieszkania, poziom wykształcenia, dochód, rolę społeczną, zainteresowania, sposób spędzania wolnego czasu, styl bycia i tym podobne, czyli wszystkie inne elementy, które potrafią stworzyć obraz standardowego klienta, uśrednionego klienta. Oczywiście, że każdy Twój klient będzie się nieco różnił od siebie, ale mniej więcej wiesz, kto u ciebie kupuje i tę wiedzę warto również wykorzystywać.

 

Chcesz zwiększyć ruch na stronie? Zbudować zaufanie klientów? Doradzimy Ci, jak to zrobić. Sprawdź>>

 

Skąd brać pomysły na tematy?

Jak mówią copywriterzy: dobry research to połowa sukcesu. Dlatego warto zapisywać wszystkie pomysły, które gdzieś nam wpadną w mało spodziewanym momencie. Ale żeby wpadały, musimy troszkę sobie pomyśleć w wolnej chwili o tym, jak chcemy tworzyć tego swojego bloga.

Warto kierować się również słowami kluczowymi, które możemy znaleźć w takich narzędziach jak Senuto albo po prostu w Google. Wpisujemy jakąś frazę związaną z naszą branżą i patrzymy, jakie propozycje podsuwa nam Google – to może być inspirujące.

Możemy też słuchać po prostu opinii i sugestii swoich klientów, i ich częstych zapytań, możemy sprawdzać w narzędziach typu Senuto, ale możemy też sprawdzać przecież w rozmowie twarzą w twarz czy w rozmowie internetowej.

Podobnie powinniśmy się kontaktować też ze swoimi pracownikami i w grupie ustalać tematy, które warto poruszyć, które są związane właśnie z Twoją branżą.

Kolejnym pomysłem, jeśli już stworzyliśmy kilka artykułów, może być rozwinięcie jakiegoś zagadnienia, które poruszyliśmy w publikacji dość pobieżnie. Czyli piszemy szeroki ogólny artykuł na jakiś temat, ale warto może z niego wyłowić jakiś akapit, który rozwiniemy i który stanie się szerszym artykułem.

Oczywiście, żeby tworzyć teksty, warto inspirować się konkurencją i starać się tworzyć teksty lepsze, bardziej rozbudowane, wyczerpujące temat. To właśnie na stronach konkurencji możemy znaleźć inspiracje, które popchną nasz blog do przodu.

Warto również oczywiście przeglądać różne fora internetowe, grupy dyskusyjne związane z branżą. Tam też jest cała masa ciekawych zagadnień, które interesują ludzi. Właśnie tym przede wszystkim powinniśmy się kierować, bo w ten sposób będziemy generować ruch na swojej stronie, a przez to też zdobywać nowych klientów.


Jak stworzyć dobry tytuł? Kilka schematów

Skoro już mamy temat, mamy słowa kluczowe, które chcemy umieścić w danym artykule, to czas wymyślić dobry tytuł, dobry nagłówek. Przy tworzeniu nagłówka powinniśmy kierować się zasadą „2 x I”, czyli informować i intrygować.

Pierwszy element to informowanie, o czym jest artykuł, i to powinno się zawrzeć w tytule, żeby był zgodny z treścią. Intrygować to oczywiście zachęcać do tego, żeby internauci kliknęli ten artykuł i zapoznali się z treścią.

Jeśli chodzi o nagłówki, istnieje wiele schematów, które mogą ułatwić Ci stworzenie takiego tytułu. Teraz przybliżę kilka takich schematów, które mogą po prostu otworzyć Ci głowę, ale oczywiście są one do przerobienia na własne potrzeby. To tylko takie szablony.

  • Bardzo dobrym sposobem na tworzenie tytułów jest po prostu pytanie. Ja często korzystam z tego typu tytułów i wiem, że dużo moich kolegów i koleżanek właśnie z tego korzysta. Czyli po prostu pytanie: „Jak naprawić spłuczkę” – to na przykład mogłoby się znaleźć na stronie hydraulika, czy „Jak zdobyć 100000 obserwujących w 4 miesiące” – to bardziej rozbudowane pytanie, które precyzuje to, czego dotyczy artykuł. Jednocześnie informuje i intryguje, bo liczby zawsze przyciągają uwagę.
  • W ogóle tytuły z liczbą to coś, co czytelnicy lubią, na przykład „5 sposobów na pyszny sernik” albo „7 kreacji na sylwestra”. Liczby to coś, co fajnie się sprzedaje, szczególnie jeśli jest na początku tytułu.
  • Tak samo jest ze wszystkim rankingami, czyli „Top 3 najlepszych płyt na sylwestra” czy „Top 10 najlepszych płyt na Święta Bożego Narodzenia”.
  • I oczywiście te wszystkie tytuły związane z jakimś procesem, czyli „5 kroków do świetnej sylwetki”, „3 kroki do lepszej widoczności Twojej firmy w sieci” – to też są tytuły, na które warto zwrócić uwagę i pomyśleć o nich podczas tworzenia swojego wpisu blogowego.
  • Ciekawie też brzmią tytuły, które są zdaniem twierdzącym zakończonym znakiem zapytania, na przykład „Bieganie pomaga schudnąć?” albo „Medytacja ułatwia zasypianie?” – jest coś w tych tytułach rzeczywiście intrygującego i wzbudzającego ciekawość.
  • Fajny pomysłem są też tytuły typu kontrast albo przeciwwaga. Na przykład „Ty zajmujesz się biznesem. My zajmiemy się Twoją stroną internetową”, czyli mamy dwie strony – Ty i My.
  • Fajne są też nagłówki z danymi. Pokazują, że jesteś ekspertem. Na przykład „Ponad 50000 osób skorzystało już z naszych usług”.

I wracając do zasady „2 x I, czyli informować, intrygować, starajmy się zachować balans pomiędzy jednym a drugim. Bo jeśli będziemy chcieli tylko intrygować, a nie informować, to może nam wyjść nagłówek typu clickbait, który tylko dużo obiecuje. Jest to strategia, która działa krótkotrwale. Jeśli ktoś się pierwszy lub drugi raz zawiedzie na naszej stronie, na naszym tytule, który dużo obiecywał, a niewiele z tego zrealizowało się w tekście, wówczas po prostu przestanie wchodzić na naszą stronę internetową i będzie omijać treści związane z naszą marką. Dlatego raczej odradzam stosowanie clickbaitów. Starajcie się po prostu zachować balans pomiędzy „informować” a „intrygować”.

Jak napisać chwytliwy wstęp? Kilka schematów

Wstęp to ten jeden lub dwa akapity pod tytułem. We wstępie musisz jasno i zwięźle przekazać czytelnikom, czego dowiedzą się z tego artykułu.

Warto we wstępie również zaskakiwać czytelnika, starać się przykuć jego uwagę, czyli zrobić to, co w tytule – po pierwsze informować, a po drugie intrygować. Tutaj fajnie sprawdzają się metafory, analogie, łamanie stereotypów.

Wiadomo, że we wstępie mamy więcej niż jedno czy dwa zdania. We wstępie można już nieco bardziej rozwinąć swoją wypowiedź. Dlatego tutaj ciekawymi szablonami mogą okazać się takie jak:

  • Przedstawienie wizji przyszłości, czyli pokazanie, że dzięki Twoim produktom przyszłość danej osoby będzie lepsza, bardziej jakościowa.
  • Można zadawać również intrygujące pytania, tak jak w tytule, ale można zadać ich kilka.
  • Przedstawić jakąś sytuację, jakiś problem, który zostanie rozwiązany przez Twoją usługę lub Twój produkt.
  • W tytule nie ma zazwyczaj miejsce na cytaty, a jeśli jest, to na bardzo krótki. Za to we wstępie można nieco rozwinąć wypowiedź jakiegoś eksperta na dany temat. Można posłużyć się autorytetem.
  • We wstępie także sprawdzają się w formułki typu, „czy wiesz, że…” i tutaj można podać kilka ciekawych danych związanych z Twoją branżą i złamać pewien stereotyp myślenia, pokazać najnowsze dane, pokazać, jak coś się zmieniło z biegiem lat, co działa na korzyść Twojej marki, Twoich produktów, czy w ogóle na korzyść Twoich klientów i ludzi, którzy korzystają z Twojej oferty.

We wstępie staraj się też unikać oczywistości typu „zdrowie jest ważne dla każdego” albo innych takich oklepanych sformułowań, które są truizmami, oczywistościami.

Wstęp to też taki moment artykułu, w którym masz szansę kupić czytelnika, udowodnić, że „słuchaj, warto przeczytać ten artykuł, bo z niego dowiesz się takich rzeczy”. To tutaj właśnie trzeba umieścić haczyk, którym utworzymy czytelnikowi drogę do tego, że będzie chciał przeczytać kolejne akapity tego tekstu, a co za tym idzie – zostanie dłużej na Twojej stronie i będzie większe prawdopodobieństwo, że dokona jakiejś aktywności. Zostawi swoje dane, wypełni formularz, przejdzie do innego artykułu, dokona zakupu.

Wstęp i tytuł są to dwa bardzo ważne elementy, którymi przykuwamy uwagę czytelników, dlatego warto poświęcić na nie więcej czasu i przemyśleć to, w jaki sposób powinny brzmieć.

We wstępie – to jeszcze warto dodać – warto umieścić CTA, czyli Call to Action, czyli taki zwrot, który będzie zachęcał czytelnika do zapoznania się z dalszą częścią artykułu. To może być na przykład „dowiedz się”, „poznaj”, „przeczytaj”. „Dowiedz się, z czego stworzone są nasze poduszki”. „Poznaj sposób, w jaki produkujemy nasze kubki” i tak dalej, i tak dalej.

 

Zbudujemy Ci stronę, która sprzedaje. Sprawdź jak>>

 

Jak powinien wyglądać tekst na blogu?

Wiesz już co nieco o tytułach, nagłówkach, ogólnie o stylu, w jakim pisać, ale w Internecie ważny jest też wygląd tekstu. Tekst w Internecie powinien wyglądać nieco inaczej niż w gazecie.

  • Po pierwsze staraj się nie tworzyć wpisów blogowych czy artykułów krótszych niż 500 znaków. 500 znaków to za mało, żeby umieścić tam ważne słowa kluczowe, które by wyczerpywały dany temat, chyba że rzeczywiście jest to jakiś wpis informacyjny, który ma tylko informować na przykład o chwilowym zamknięciu sklepu. Ale jeśli poruszasz jakiś temat związany z Twoją branżą, staraj się, żeby ten artykuł miał co najmniej 3,5 tysiąca znaków ze spacjami. Nie ma tu konkretnych granic, ale warto poruszany temat starać się rozwinąć jak najbardziej i użyć jak najwięcej słów kluczowych. Po prostu starać się wyczerpać temat tak, żeby mieć pewność, że czytelnik dowie się z tego artykułu wszystkiego, czego może chcieć się dowiedzieć na dany temat. To jest dość ważne, żeby nie musiał szukać informacji na innych stronach, bo wówczas znajdzie sobie artykuł u konkurencji, w którym właśnie dana kwestia, której poszukiwał punktowo, właśnie tam się znalazła.
  • Fontokoło 14. Tutaj czternastka to będzie taka optymalna liczba, mówi się 14-16.
  • Akapity najlepiej robić co 3-4 linijki (chyba że jest to transkrypcja podcastu). Wielkie akapity tzw. blachy nie sprawdzają się w Internecie. Krótkie akapity dynamiczniej się czyta.
  • Odstępy pomiędzy akapitami, o tym też warto wspomnieć. Dajmy więcej światła temu tekstowi, czyli stosujmy akapity co 3-4 linijki, ale pomiędzy akapitami też jeszcze dajmy jakiś odstęp, żeby nie były zbyt blisko siebie.
  • Pogrubienie istotnych zdań to kolejna ważna sprawa. Pomocna dla czytelnika podczas punktowego szukania informacji. Przypuśćmy, że śródtytuł w artykule jest pytaniem. Wówczas treść pogrubiona w tekście może być odpowiedzią na to pytanie. Przykład: śródtytuł to – „Czym jest Content Marketing?”, a pogrubiona treść pod spodem, w akapicie, to definicja Content Marketingu.
  • Warto też stosować wypunktowania, jeśli coś wymieniamy, czyli nasze produkty są stworzone z tego a z tego. To te wymienione produkty warto wypunktować. Wtedy łatwiej odnaleźć te informacje w tekście. Jeśli ktoś wszedł poczytać właśnie na temat składu, to bardzo szybko znajdzie to w tekście dzięki wypunktowaniom.

Fajnie wzbogacać tekst o zdjęcia i dobrze, jeśli jest tych zdjęć więcej niż jedno. Nie tylko zdjęcie główne, ale też jakieś zdjęcia uzupełniające, które pomagają coś zrozumieć, ale też po prostu ubarwiają tę podstronę, na której znajduje się dany wpis.

Teraz jest też możliwość wrzucania filmów, na przykład z YouTube, i czytelnik może wtedy zainteresować się również Twoim kanałem na YouTube. Ciekawym rozwinięciem są również infografiki. Mogą pokazać jakieś statystyki, które często trudno zapamiętać.

Specjaliści od SEO polecają dodawać do dłuższych artykułów spis treści. Spis treści zazwyczaj znajduje się wówczas pod wstępem i tam są wypisane śródtytuły. Po kliknięciu w któryś z tych śródtytułów zostajemy bezpośrednio przekierowani do tej części tekstu, która nas interesuje.

Oczywiście mógłbym tutaj jeszcze wspomnieć o tak zwanych metadanych, o linkowaniu, które są bardzo ważne dla SEO i pozycjonowania strony w Internecie. Mógłbym wspomnieć szerzej o Topical Authority i na przykład o Idei Klastrów Tematycznych.

Obiecuję, że w jakimś kolejnym odcinku rozwinę tę kwestię. Pojawi się też e-book naszej ekipy na temat pisania tekstów, więc zapraszam do czytania. Gdy się pojawi, na pewno wspomnę o tym, w którymś z podcastów.

 

Posłuchaj także, jak prowadzić profil firmy w Social Mediach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here